Integrujemy się

Nasza międzynarodowa firma jest coraz bardziej zintegrowana pod względem pracowników.

Po wyjeździe integracyjnym do Paryża wszyscy bardzo się ze sobą zżyli. Nauczyciele ze szkoły językowej, do której uczęszczaliśmy na kurs zaproponowali nam, abyśmy wymieniali ze sobą wiadomości.  Haczyk jest taki, że mamy używać innych języków. Polacy piszą po angielsku, a anglojęzyczni pracowniczy w języku polskim. Wszystkim pomysł bardzo przypadł do gustu. Jest to możliwość zastosowania naszej wiedzy w praktyce. Trochę śmiechu również jest, w szczególności, gdy pracownicy z zagranicy mówią wszystkie „szeleszczące” wyrazy, a my powiemy słowo, które potrafi mieć nawet do dwudziestu znaczeń i wychodzi na to, że powiedzieliśmy coś zupełnie innego niż zamierzaliśmy. Największą trudność sprawiają nam idiomy oraz czasowniki nieregularne, a anglikom nasze przysłowia. Okazuje się, że jeśli chodzi o czasy to jest ich szesnaście, ale w użyciu jest tylko kilka, więc nie trzeba znać ich wszystkich od deski do deski, a i tak bardzo dobrze się dogadujemy. Dobrze jest mieć znajomych w każdej części Świata, są to dodatkowe kontakty biznesowe, ale również poszerzanie horyzontów.

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.